Notka o zwyczajach pogrzebowych robotników, poprzedzających Rewolucję 1905 r., i stosunku zaborczych władz do pochówków:
"W okresie formowania się klasy robotniczej, przez dziesiątki lat grzebano wyrobników i robotników we wspólnych mogiłach dla bezdomnych i biedaków. Trumnę zbitą z czterech desek zanosiła rodzina lub sąsiedzi na cmentarz, nieraz zwłoki przewożono furmanką, a był także taki okres, kiedy trumny wieziono na dorożce. W latach 90. XIX w. zaczął ustalać się zwyczaj urządzania milczących demonstracji na pogrzebach członków partii. Uroczystości pogrzebowe były niezwykle ubogie i w znacznym jeszcze stopniu stanowiły kontynuację obrzędów pogrzebowych wyniesionych z kultury chłopskiej.
"W okresie formowania się klasy robotniczej, przez dziesiątki lat grzebano wyrobników i robotników we wspólnych mogiłach dla bezdomnych i biedaków. Trumnę zbitą z czterech desek zanosiła rodzina lub sąsiedzi na cmentarz, nieraz zwłoki przewożono furmanką, a był także taki okres, kiedy trumny wieziono na dorożce. W latach 90. XIX w. zaczął ustalać się zwyczaj urządzania milczących demonstracji na pogrzebach członków partii. Uroczystości pogrzebowe były niezwykle ubogie i w znacznym jeszcze stopniu stanowiły kontynuację obrzędów pogrzebowych wyniesionych z kultury chłopskiej.