"Dorożek nie było. Z tłumokiem na plecach udałem się piechotą do miasta. Dzielnica muranowska. Ciemności i pustki zupełne. Latarnie gazowe porozbijane. Od czasu do czasu galopem przelatuje patrol kozaków. Na Lesznie z daleka zobaczyłem łunę pożaru. Płonął sklep monopolu wódczanego. Czerwone i niebieskie odblaski rozświetlały od czasu do czasu twarze zgromadzonych ludzi. Nastrój był poważny i uroczysty. Pilnowano, by nikt nie śmiał rabować butelek z wódką. Przy mnie kilku amatorów dotkliwie pobito, a butelki rozbijano o bruk. Nie było ani jednego pijanego.
"Polscy historycy określają wydarzenia z 1831 i 1863 roku jako «powstania». Termin «rewolucja» wszedł do historii Polski wraz z wydarzeniami 1905 roku w momencie kiedy walka o niepodległość przekroczyła podziały klasowe i powołano do życia pierwsze w dziejach Polski partie masowe." - Timothy Snyder.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SDKPiL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SDKPiL. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 lipca 2014
"Nie było ani jednego pijanego"
Julian Brun, w latach rewolucji działacz SDKPiL, pisze o Warszawie w 1905 roku:
piątek, 2 maja 2014
1 maja 1905 roku w Warszawie
Dzieje dnia tego "Warsz[awski] Dniewnik" opowiada w następujący sposób:
Około 11 rano stójkowy na rogu Chłodnej i Wroniej zauważył mężczyznę rozdającego proklamacje i chciał go aresztować. Wówczas z tłumu padły dwa strzały rewolwerowe, które chybiły policjanta, ale natomiast żołnierz stojący pod koszarami zastrzelił rozdającego proklamacje. Zabity, jak się okazało, był dawnym [uczniem – T.K] szkoły technicznej Wawelberga, 19-letnim Karolem Szonertem. Przy nim znaleziono proklamacje i rewolwer.
Subskrybuj:
Posty (Atom)