Józefa Bariaszowa wspomina wielki lokaut łódzki, kiedy to pod koniec 1906 roku główni fabrykanci miasta Łodzi postanowili bezrobociem i głodem złamać ruch robotniczy, wydrzeć robotnikom wywalczone zdobycze, zlikwidować umowy zbiorowe, delegacje fabryczne, przywrócić warunki pracy sprzed rewolucji. Przemysłowcy zamknęli zakłady i wyjechali do Berlina. Tam też ulokował się Związek Fabrykantów Łódzkich Przemysłu Bawełnianego.
Oto fragment wspomnień Bariaszowej: